Wina w rozwodzie ?

01.12.2018

Zawsze powstaje powstaje pytanie
Czyja była wina w rozwodzie ?

Nie czuję się nawet  w 1% winny za rozpada naszego małżeńśtwa, nawet jeszcze przez 2 lata po kochałem żonę, miałem wrażenie żę da się czas zawrócić i że ona wróci z synem

co się okazało po 6 latach walki:

że całe małżeństwo było przekrętem.Żona miała kredyt przed zawarciem związku - ja miałem swoje mieszkanie i pracę,Rodzice mieli swoje mieszkanie. Przekręt ten polegał na tym że żona najprawdopodobniej wzięła prowizję z banku za wzięcie kredytu. Wzięliśmy razem kredyt na rok w kwocie 900.000 zł bo brakowało do 1.150.000 tyle. Żona miała mieszkanie w 100% zadłużone, ale wartość jego wzrosła ponad kredyt. pozbyła się kredytu, po co zatem mnie namawiała na kolejny?
Zadałem jej pytanie - czy jest ryzyko na kursie kredytu?

 - odpowiedziała że nie!

Gdyby odpowiedziała - Michał nie znam się na tym, sprawdź! było by dziś inaczej, usiadł bym do googli, zapytał rodziny, ona była pewna w 100% że nie ma ryzyka - tak mnie przekonywała

Żeby kupić większe mieszkanie, mogliśmy moje mieszkanie spokojne sprzedawać, sprzedać mieszkanie rodziców. Mogliśmy na rok wynająć mieszkanie i wtedy mając pieniądze przeprowadzić się do nowego, albo odnowionego mieszkania które byśmy spokojnie kupili

Ale nie, żona przekonywała mnie że ona musi wziąć kredyt - teraz widzę że był to podstęp. Podstęp żydowski - ludzi z Łodzi - najprawdopodobniej miała z tego jeszcze prowizję.

Gdy w 2009 roku wzięliśy kredyt na mieszkanie w kwocie 900.000 zł
to w 2010 do oddania było 1.200.000,- zł kredyt frankowy.

Co zrobiłem - poszedłem do 2 pracy, pracowałem po 12 godzin żeby to ogarnąć - rata była 4000 zł
a zarabiałem netto 3000 zł w jednej pracy - w dwóch 6000

Zobaczcie co mi zrobiono:

Żona 19 marca 2010 roku zaraz po terminie spłaty kredytu wyprowadziła się z synem
Zażądała alimentów 1800 zł na miesiąc.

6000 - 4000 minus 1000 zł czynsz 500 zł stałe opłaty zostało 500 na jedzenie
na siebie przed małżeństwem wydawałem 4000 zł


Dla hejterów z sieci  że dostałem zakaz zbliżania się do żony

  - jest to nie prawda

pozbawiono mnie władzy przez żydowski sąd zgodnie ze staliowskim prawem, sąd wtedy ograniczał władzę z urzędu !!!! - tak brzmiał wtedy art 58 krio. (dzięki naszej walce w 2015 roku zmienion prawo)

Nie znacie prawa!
art 26kc§1 sąd ustala miejsce zamieszkania przy tym rodzicu który pierwszy uprowadzi
art 58 krio - sąd ogranicza władzę rodzicielską temu kto nie ma dziecka.

sąd ogranicza władzę lub jej pozbawia w wyniku rozwodu, tak przez 7 lat miałem władzę.

W Polsce żeby odzyskać dziecko - można je tylko odbić, nie ma żadnego prawa które pozwalało by na powrót dziecka - jest to niezgodne z art 26kc!!!   Czy możliwa jest opieka naprzemienna? - nie sąd napisał mi że jest niedopuszczalna - wynika to z art 28kc - dziecko nie może mieć 2 miejsc zamieszkania !

Bez przeczytania Stalinowskiego prawa wydaje się, że jest inaczej...


Druga faza przekrętu

Ponieważ nie można było sprzedać mieszkania zadłużonego - nic nie mogłem zrobić z 120m.
ale trick żony i jej adwokatki oraz jej kochanka się udał - mieszkanie w którym nie mieszkałem po tym jak mnie dusiła policja nie było przeze mnie zamieszkiwane - stało puste.

Mieszkanie w związku z tym że płaciłem tylko połowę czynszu zostało zlicytowane za długi żony.

Pieniądze z licytacji mieszkania - nie uwierzycie nie poszły do banku tylko do żony!!!
nie wiem ile ale ponad 300.000 poszło na na konto syndyka jej masy upadłościowej.

Alimenty 1800 zł x 16 lat = 129.000 zł  tyle z tego mogła wycisnąć Żona.

Ja nie płaciłem , nie miałem z czego - to wzięli karabiny maszynowe, płacą dziadkowie a mi zniszczono życie, z mojej przyjaciółki zrobiono kochankę - straciłem przyjaciół itd


Teraz ze mnie robi się oszołoma

czytam wpisy - ten pan nie powinien mieć dziecka

A ja mam pytanie - dlaczego?  bo Żydowskie gestapo zabrało mi syna?

Bo jestem jakimś żulem?  - nie jestem architektem - zobaczcie stronę www.3arch.pl
jak to jest że Architektowi zaufały firmy developerskie budując wg moich projektów budynki warte np 70 mln zł  http://3arch.pl/realizacje/belgradzka

i większe warte setki milionów pln

http://3arch.pl/realizacje/rembielinska


Kto jest oszołomem ?

Wg mnie oszołomem jest sąd - który dał wiarę mojej ex. ale wg mnie nie jest to oszołomstwo - to jest zaplanowana wojna której celem jest przejęcie kamienic, mieszkań, mają zamieszkać w Polsce Polskojęzyczni... a Polacy muszą wyjechać na emigrację - wywalono tak już około 3.000.000 Polaków
ta wojna bez karabinu  u mnie komuś się nie udała - wyciągnęli karabiny maszynowe.

Nowoczesna wojna gdy wróg wygląda podobnie do nas, mówi tym samym językiem.

jedyne różnice to : to że nie potrafią zazwyczaj jeździć samochodami, piszą lewą ręką, nie mają uczuć, empatii, mają bardziej bujne włosy i słaby wzrok - stąd okrągłe okularki, i zazwyczaj faceci noszą brodę - po niej zresztą się rozpoznają

Po 2 latach od małżeństwa dopiero zrozumiałem że coś jest nie tak , że nauczyciel od historii mówił mi - zobaczycie Żydzi przejmą władzę, nic nie będziecie w stanie wygrać w sądach, i tak się dzieje. Co z tego że mamy prawo, jak sądy go nie stosują - bo uważają że są niezawisłe.
 

Oszołomami są teściowie - którzy zobaczyli w moim synu swojego syna którego stracili, mając niepełnosprawnego syna, dziecko które bardzo szybko uczyło się mówić, chodzić, które samo potrafiło w wieku 2 lat już wszystko robić stało się oczkiem w głowie teściów, dlatego odizolowali ojca
ich wnuk stał się zabawką.


Straty:

syn, więź itd

Straty finasowe są ogromne

utrata mieszkania 120m2 - 1.100.000,- zł

utrata pracy 8 lat - 120.000 rocznie = 960.000 zł

utrata godności, pracy, możliwsości zarobkowych, rodziny

jeśli ktoś myśli że ojciec któremu się to odebrało nie ma prawa do zemsty to się myli


 

Zarażonych jest wiele instytucji:

Policja, Prokuratura, Sądy, Kuratoria, Ministerstwo Sprawiedliwości - rzecznicy
RPO i RPD, Sejm, nawet wybory są niesprawdzalnie nie ma JOW - wybierasz Nowaka a Kaczyński albo Tusk daje na posła Kowalskiego.... Ci ludzie nie obchodzą Polskich świąt, Wigilii, Wielkiej Nocy, oni obchodzą np święto Chanuki...

Oglądaliście film "V fala" tam wróg też mówił w tym samym języku i się uśmiechał...

Teraz tylko od nas zależy to żeby Polska była Polską.

Tak wyzwanie jest duże... zostaje tylko jedno, posłużę się wierszem:

Władysław Broniewski "Bagnet na broń"


Kiedy przyjdą podpalić dom, 
ten, w którym mieszkasz - Polskę, 
kiedy rzucą przed siebie grom 
kiedy runą żelaznym wojskiem 
i pod drzwiami staną, i nocą 
kolbami w drzwi załomocą -
ty, ze snu podnosząc skroń, 
stań u drzwi. 
Bagnet na broń! 
Trzeba krwi! 

Są w ojczyźnie rachunki krzywd, 
obca dłoń ich też nie przekreśli,
ale krwi nie odmówi nikt: 
wysączymy ją z piersi i z pieśni.
Cóż, że nieraz smakował gorzko 
na tej ziemi więzienny chleb?
Za tę dłoń podniesioną nad Polską- 
kula w łeb! 

Ogniomistrzu i serc, i słów, 
poeto, nie w pieśni troska. 
Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów,
okrzyk i rozkaz: 
Bagnet na broń! 

Bagnet na broń! 
A gdyby umierać przyszło, 
przypomnimy, co rzekł Cambronne, 
i powiemy to samo nad Wisłą.